Nie da się ukryć, że dobra wentylacja jest często kluczem do sukcesu, jeśli chodzi o poprawę zdrowia. Jak pokazują badania, wystarczy godzina w źle wentylowanym powietrzu i bóle głowy, ospałość oraz inne dolegliwości, które często zrzucamy na karb zmęczenia i przepracowania, pojawiają się od razu.

Jeśli dokuczają Ci często powyższe dolegliwości, może warto zastanowić się, czy coś złego nie dzieje się z pomieszczeniem, w którym przebywasz. Tym bardziej, że pojawia się w nim nie tylko CO2, ale również organizmy żywe (bakterie, grzyby i inne mikroorganizmy), które zalegają w brudnych kanałach wentylacyjnych, a które mają ogromny wpływ na zdrowie i życie ludzkie.

Brudna wentylacja = się kłopoty

Jak wspomnieliśmy wyżej, brunda wentylacja nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Nie tylko szkodzi to naszemu zdrowiu, ale również, a może przede wszystkim, spada wydajność pracy. Jeśli zatem zauważyłeś, że znikąd pojawiła się u Ciebie alergia lub co gorsza astma oskrzelowa, choroby płuc lub oczu, to koniecznie zastanów sie nad stanem wentylacji pomieszczeń, w których najczęściej przebywasz. Wiemy, powyższe brzmi strasznie, ale zdarza się bardzo często, jeśli pomieszczenia zamknięte, w których przebywamy na co dzień nie są dobrze wentylowane.

Mikroorganizmy – kiedy stają się niebezpieczne dla człowieka?

Każdy doskonale wie, że w powietrzu żyje sobie mnóstwo mikroorganizmów, które w większości przypadków nie są groźne dla człowieka, szczególnie jeśli spotykamy je w powietrzu i nie namnażają się w szybkim tempie. Ale do czasu. Jeśli pojawią się w większej ilości, szczególnie grzyby i pleśń, mogą doprowadzić u człowieka do stanów chorobotwórczych. Doskonałym dla nich środowiskiem są wilgotne i ciepłe pomieszczenia klimatyzacyjno – wentylacyjne. Nie da się ukryć, że tych przewodów nie czyści się codziennie, więc są zanieczyszczone. Dokładając do tego wilgoć tworzy się doskonałe warunki dla chorobotwórczych drobnoustrojów. Warto zatem zadbać o kanały, którymi do naszych pomieszczeń dociera powietrze.